Kiedy myślimy o płk. Łukaszu Cieplińskim „Pługu”, przed oczami stają nam najczęściej wzruszające grypsy z celi śmierci na Mokotowie. Jednak zanim stał się symbolem męczeństwa IV Zarządu WiN, przez niemal pięć lat tworzył jedno z najsilniejszych ogniw polskiego państwa podziemnego – rzeszowski Inspektorat Armii Krajowej. To właśnie rzeszowski epizod najlepiej pokazuje jego geniusz organizacyjny i niezłomny charakter.
Młody dowódca w sercu konspiracji
Ciepliński trafił na Rzeszowszczyznę niemal natychmiast po kampanii wrześniowej z zamiarem przedostania się na Zachód prze Węgry wraz ze swym dowódcą. Gdy to się nie udało, wrócił po epizodzie w niewoli do Rzeszowa w maju 1940 i jako cenny młody oficer, uznany dotąd za straconego, już w maju lub w czerwcu został komendantem Obwodu ZWZ Rzeszów (obejmującego powiat rzeszowski). Miał zaledwie 27 lat, gdy powierzono mu misję w strukturach ZWZ, a później AK w tym regionie. Jan Grzegorz Mier-Jędrzejowicz: “Ciekawa to była postać. Ciepliński żył i mieszkał bardzo skromnie, dobrze zakonspirowany. […] Miał duży talent do pracy organizacyjnej, entuzjazm, patriotyzm i wiele cech dodatnich”. W kwietniu/maju 1941 komendant Okręgu ZWZ Kraków mianował por. Cieplińskiego inspektorem rejonowym ZWZ Rzeszów – w skład Inspektoratu Rzeszów wchodziły Obwód ZWZ-AK Rzeszów, Dębica, a od 1942 też Obwód Kolbuszowa. Jako Inspektor Rzeszowski (ps. „Antek”, „Pług”) zarządzał gigantyczną siatką – pod jego komendą służyło około 15 tysięcy zaprzysiężonych żołnierzy. Inspektorat Rzeszowski AK (kryptonim “Rtęć”) był jednym z najsilniejszych inspektoratów w całym Okręgu Rzeszów.
Dla Niemców był nieuchwytnym duchem. Choć poruszał się po mieście, korzystając z lokali kontaktowych (m.in. w domu Osypków na Staromieściu czy w zakładzie ogrodniczym przy ul. Sobieskiego), dbał o konspirację z obsesyjną wręcz precyzją. To pod jego okiem rzeszowski wywiad stał się postrachem kolaborantów – zlikwidowano ok. 300 konfidentów i agentów gestapo.
Akcja „Burza” i trudne „wyzwolenie”
Kulminacją rzeszowskiego okresu była akcja „Burza”. W sierpniu 1944 roku oddziały Cieplińskiego wypierały Niemców z Rzeszowa. Jednak radość z wolności trwała krótko. Ciepliński, jako doświadczony strateg, szybko dostrzegł, że jeden okupant zostaje zastąpiony przez drugiego.
Jednym z najbardziej dramatycznych momentów rzeszowskiego epizodu była noc z 7 na 8 października 1944 roku. To wtedy Ciepliński osobiście dowodził brawurową, choć ostatecznie nieudaną próbą odbicia uwięzionych akowców z rzeszowskiego Zamku. Ta porażka była dla niego ciosem, ale też sygnałem, że walka o Polskę wchodzi w nową, jeszcze mroczniejszą fazę.
Między legendą a rzeczywistością
W artykule na portalu Przystanek Historia autorzy słusznie zauważają, że postać Cieplińskiego balansuje między „białą” a „czarną” legendą. Przez lata PRL-u próbowano go wymazać z pamięci lub przedstawiać jako „bandytę”. Dzisiaj Rzeszów pamięta o nim nie tylko poprzez pomnik, ale jako o człowieku, który nadał miastu status jednego z najważniejszych ośrodków oporu w powojennej Polsce.
Ciepliński w Rzeszowie to nie tylko oficer. To także mąż Jadwigi i ojciec małego Andrzeja. To tu, w rzeszowskich kościołach, szukał siły w modlitwie, prowadząc ascetyczny tryb życia, który budził szacunek u podwładnych.
Dlaczego warto o tym pamiętać?
Rzeszowski epizod Łukasza Cieplińskiego to lekcja odpowiedzialności. Pokazuje, że nawet w sytuacjach beznadziejnych, kiedy wielka polityka (Jałta) decyduje za nas, można zachować godność i budować struktury, które przetrwają dziesięciolecia w pamięci narodu.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o kulisach jego działalności w Rzeszowie i tragicznych losach po aresztowaniu, koniecznie zajrzyjcie do tekstu na Przystanek Historia. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, czym był prawdziwy patriotyzm w czasach „żelaznej kurtyny”.
Polecamy również debatę “Łukasz Ciepliński – zapomniany bohater?” między drem Wojciechem Frazikiem (IPN Kraków) oraz drem Zbigniewem K. Wójcikiem, autorem opublikowanej niedawno w IPN książki o płk. Łukaszu Cieplińskim.
Wydana w ubiegłym roku książka Zbigniewa K. Wójcika, W kleszczach totalitaryzmów. Łukasz Ciepliński (1913-1951). Tom I. Prawość i męstwo, IPN, Rzeszów-Warszawa 2025. Egzemplarz z biblioteczki Koła Rzeszów ŚZŻAK.


